Blamaż, pogrom, katastrofa

Nie tak miał wyglądać mecz z liderem A klasy w wykonaniu Leśnika.  Wszyscy przed meczem wiedzieli, że goreniczan czeka trudne zadanie, ale nikt nie myślał, że Bukowno wygra różnicą aż 5 goli.

Pierwsze minuty spotkania to wyrównana gra, tocząca się głównie w środku pola, z jednej jak i z drugiej strony było wiele zagrań górą. Może poniekąd wynikało to z delikatnie mówiąc słabej nawierzchni boiska, pełnej kępek i nierówności. W 16 minucie sędzia podyktował rzut karny, który w naszej ocenie drużynie gospodarzy się nie należał, ale arbiter uznał że obrońca gości faulował napastnika Bukowna. Bukowno nie zmarnowało tej okazji na prowadzenie. W grę piłkarzy Leśnika wkradło się wiele nerwowości, ale wynik nie zmieniał się. Dopiero coś wartego odnotowania zaczęło mieć miejsce pod koniec pierwszej połowy. Najpierw bardzo dobry strzał zza pola karnego oddał Kamil Andrzejczyk, lecz bramkarz Bukowna obronił. Niestety to była jedna z ostatnich akcji naszego snajpera. W starciu w polu karnym skręcił kostkę. I kiedy była mu udzielona pomoc, grający w dziesięciu Leśnik stracił drugiego gola w 40 minucie po pięknym strzale zza pola karnego. 2:0 było do odrobienia – z takim nastawieniem wyszli piłkarze Leśnika i to było widać zaraz po zmianie stron. Jednak w 4 minucie drugiej połowy Bukowno wykorzystało kontrę i było 3:0. O tym co się działo w ciągu 3 minut, między 63 a 66 minutą  wszyscy zawodnicy i kibice Leśnika chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Gospodarze wykorzystując błędy obrońców Leśnika strzelili 3 gole. Rozmiary porażki w 73 minucie nieco zmniejszył grający trener Radim Zouhar. Obie drużyny kończyły mecz w 10. Zaraz po honorowym trafieniu, faulowany Kacper Wróblewski odepchnął zawodnika Bukowna. Doszło do szarpaniny. Do całego zamieszania włączył się również bramkarz Bukowna, który przebiegł 70 metrów tylko po to by popchnąć zawodnika Leśnika… i otrzymać, podobnie jak Wróblewski, czerwoną kartkę. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Po tym meczu Leśnik do lidera traci już 11 punktów.

Skład: Szczepankiewicz  – Lipiński, Kiczko, Kurkowski (k), Mandecki – Wróblewski, Łaskawiec, Tondos, Kruczek, Zouhar (76′ Przybylski) – Andrzejczyk (43′ Szczurek).
Żółte kartki: Szczepankiewicz, Kiczko, Zouhar.